szybko odnaleźć dyskusje, w których brałeś/aś udział,
zapisywać dyskusje, które szczególnie Cię interesują
otrzymywać na maila powiadomienia o nowych komentarzach w obserwowanych przez Ciebie wątkach
Rejestracja
daje Ci również pewność, że nikt nie podszyje się pod Twój nick
* Uwaga: wypowiadając jako gość, obok podanego autora widoczny będzie twój numer IP
10 ostatnich wypowiedzi (w kolejności od najnowszego):
1.
08:26 28-07-2010 ~gość
Witam,
Problematyką dotyczącą nieuczciwych praktyk rynkowych porusza ustawa z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz.U. z 2007 r. Nr 171, poz. 1026). Zgodnie z jej postanowieniami za nieuczciwą praktykę rynkową w każdych okolicznościach jest praktyka rynkowa wprowadzająca w błąd polegająca na prezentowaniu uprawnień przysługujących konsumentom z mocy prawa, jako cech wyróżniających ofertę przedsiębiorcy. Oznacza to, że takowych praw nie można prezentować w opisywanym przypadku jako takich, które odróżniają e-sklep od konkurencji.
Przykładowo używanie sformułowań (również w regulaminie), iż w tym akurat sklepie (a nie innym) przysługuje prawo zwrotu towaru, stanowić będzie nieuczciwą praktykę rynkową.
Równocześnie należy pamiętać, aby nie zaniechać wskazania w regulaminie przysługujących konsumentom uprawnień.
Porady jak napisać regulamin sklepu internetowego znajdują się tutaj:
Witam, pomagam koleżance w stworzeniu reguaminu do sklepu internetowego. Regulaminu, reklamy, jakiś chwytnych haseł, rozumiecie. No i miałyśmy napisać, że "jeśli Ci się nie spodoba towar - zawsze możesz go wymienić lub zwrócić" . Oczywiście takie coś to nie jest wynik naszej dobrej woli, tylko takie są wymagania prawne.
Natomiast wczoraj przeczytałam, że prezentowanie praw konsumenta, które mu się należą z mocy ustawy tak, jakby były korzyścią korzystania z danego sklepu jest nieuczciwą praktyką rynkową...
No to jak to w końcu jest? Możemy napisać coś takiego, czy nie? Przecież nie każdy wie, że ma takie prawo?....